Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
44 posty 46 komentarzy

Wrocławski Komitet

Wrocławski Komitet - Wrocławski Komitet Patriotyczny serdecznie zaprasza wszystkich patriotów, którzy chcą aktywnie działać na rzecz zjednoczenia Narodu Polskiego i naprawy Rzeczypospolitej: kontakt@wroclawskikomitet.pl

Spowiedź Polskiego Złoczyńcy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dopiero co w podniosłej atmosferze świętowaliśmy pierwszą rocznicę naszego istnienia a tu dzisiaj przychodzi mi z przykrością Wam oznajmić, że może się ono nagle skończyć.

 

Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu,

Drodzy Patrioci,

 

Oto bowiem, nie będziemy już mogli dłużej nazywać się Wrocławskim Komitetem Poparcia Jarosława Kaczyńskiego, ani nawet sugerować, w jakichkolwiek swoich wypowiedziach, że nim jesteśmy.

Naruszenie zakazu bycia Tym, Czym jesteśmy, grozi sądem!!! 

http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/ogloszenia/item/491-bardzo-pilne-czy-otwarte-popieranie-jaros%C5%82awa-kaczy%C5%84skiego-grozi-nam-procesem-ze-strony-pis-u

Niespodziewany ten stan rzeczy, zostawiający daleko w tyle najbardziej wybujałe, Orwell’owskie wizje, zdaje się dotyczyć przede wszystkim mojej osoby, gdyż to moje nazwisko widnieje na groźnym piśmie przedprocesowym warszawskiego adwokata, ale przecież nie sposób nie zauważyć, że chodzi o coś o wiele więcej. Gra idzie o niezależność Wrocławskiego Komitetu, wolność myśli i głoszonych tutaj poglądów; o wolność obywatelskiego wyboru i obywatelską godność. Ponieważ jednak taka indywidualistyczna konwencja została nam narzucona przez mocodawców pana mecenasa, pozwolę sobie być jej wierny do końca swojej wypowiedzi.

Nie po to, aby się żalić, ale by wyświetlić przerażający mechanizm działania sitw partyjnych, którego doświadczyłem, a który wspiera się na medialnym terrorze i szantażu wobec Wolnych Obywateli Rzeczypospolitej, podzielę się z Państwem swoimi doświadczeniami. Otóż, przez niemal cały ten czas, jaki minął od chwili, kiedy udzieliłem publicznego poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu, współtworząc razem z Państwem Wrocławski Komitet, a później, po wyborach, opowiadając się za jego trwaniem i niezależnością, byłem publicznie znieważany i opluwany. Pozbawiano mnie dobrego imienia i obdarzano pełną pogardy nienawiścią, jakiej Katolicki Naród nie zna; pogardą dla drugiego człowiek obcą katolickiej duchowości i polskim zwyczajom. Jednocześnie robiono wszystko, aby dowieść, że jestem w swoich poglądach i działaniach całkowicie sam – samotny, jak teraz, gdy tylko moje nazwisko, widnieje na białej kartce pisma przedprocesowego.

Cokolwiek bym nie powiedział, cokolwiek nie zrobił, było interpretowane na moją niekorzyść. Gdy zwracałem się do Was, to podobno atakowałem partię; gdy pracowałem nad zjednoczeniem Komitetów i środowisk patriotycznych, to rozbijałem PiS. W takich chwilach zastanawiałem się, gdzie jest kres zawłaszczania domeny obywatelskiej przez narzędzia, które powinny jej służyć? Kiedy zdołamy powstrzymać opresyjność okrągłostołowych organizacji partyjnych, przejętą od ich komunistycznej poprzedniczki, kierowaną wprost i przeciw Obywatelom Rzeczypospolitej, ostrzem stanowionego i egzekwowanego prawa? Kiedy zaczniemy być wolni we własnym kraju i czy zaczniemy?

Pewnie wiele w tym moim działaniu było naiwności, wiele nieporadnych prób, ale starałem się jak mogłem bronić autonomii Wrocławskiego Komitetu, jako wartości dla nas i dla Polski najważniejszej, poza którą stoi już tylko jałowa klaka i cuchnący układami sos magdalenkowych kompromisów. Stąd też zapewne, najpoważniejszą moją przewiną było, że nie zgadzałem się na jego pacyfikację przez aparat partyjny PiS-u i nigdy się z nią nie pogodziłem, nawet wtedy, gdy Wrocławski Komitet został rozbity i podzielony.

Może można było zrobić więcej, bardziej osłonić to nasze Obywatelskie Zgromadzenie, bardziej się sprzeciwić, ale ja tego nie potrafiłem. Tych, których zawiodłem, bardzo z serca przepraszam.

Przepraszam może szczególnie za to, że nie mogąc doprowadzić do ogólnopolskiej Federacji Komitetów Poparcia i konsolidacji środowisk patriotycznych

na osnowie zawiązanej Deklaracji Łódzkiej,

nie byłem w stanie obronić wizerunku Jarosława Kaczyńskiego, jako męża stanu, stawiającego wielki Narodowy Interes ponad małostkowymi interesami podległej mu partii.

Przepraszam, ale miałem przeciwko sobie zorganizowane struktury PiS-u.

Pragnę bardzo Państwu podziękować za to duchowe wsparcie, którego udzielaliście mi w chwilach trudnych. Dziękuję, że narażaliście się, aby bronić w tym naszym lokalnym, ale jakże niebezpiecznym dla całej Polski, „wrocławskim układzie”, Prawdy i Wolności, tych najistotniejszych fundamentów Wielkiej Rzeczypospolitej. Dziękuję, że mieliście odwagę i siłę, na której mogłem się wesprzeć.

Dla mnie coś się z pewnością skończyło. Skończył się sen o mitycznej partii opozycyjnej, którą należy tylko ślepo popierać, a ona, gdy wygra, to nas wyzwoli i odzyskamy Polskę. Ten wygodny i łatwy porządek nie istnieje. Takiej siły nie ma. Polacy nie mają dzisiaj na kogo głosować, aby móc liczyć na odmianę Swojego i Ojczyzny położenia. Taką Polską Siłę dopiero trzeba stworzyć; wspólnie w Narodowej Zgodzie zbudować.

Jeżeli zatem w pokoleniach żyjących chlubną historią pierwszej Solidarności i hańbą okrągłostołowego pragmatyzmu, pozostali jeszcze ludzie czyści, pozostali odważni Polscy Patrioci, to muszą doprowadzić do utworzenia jednej Listy Narodowej i postawienia zdecydowanej tamy, która uniemożliwi dalsze niszczenie i rozkradanie Polski. Brak wspólnego działania skazuje Ojczyznę na zagładę a najgłośniejsze nawet i najwznioślejsze hasła na niechlubne zapomnienie. Mało jest w historii narodów chwil tak ważnych, jak ta, w której przyszło nam żyć. Możemy ją wykorzystać do odrodzenia Wielkiej Polski, budując na najszlachetniejszych w świecie dziejach i narodowej tradycji, albo bezpowrotnie ją zaprzepaścić.

Jest jeszcze czas i jest nadzieja.

Gdy pogrążam się w smutnej refleksji, którą przywodzi każdy widok pisma od mocodawców pana adwokata, skazującego mnie na sąd za popieranie Jarosława Kaczyńskiego, zastanawiam się dlaczego od miesięcy kładą oni tak duży nacisk na przekonanie wszystkich, co do mojej samotności; czy dlatego, że nie mam teczki?; czy dlatego, że nie zmieniałem nazwiska?; czy dlatego, że jestem z dziada pradziada Polakiem?; czy dlatego, że czuję i myślę po polsku? Dlaczego tak ważnym jest, aby wszyscy wokoło uwierzyli, że jestem tylko nic nie znaczącym, samotnym tubylcem?

Mocodawcy, ale tu jest Polska,

czy na prawdę myślicie, że nie znajdzie się nikt więcej?!!!

 

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławskiego Komitetu

 

http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/ogloszenia/item/497-spowied%C5%BA-polskiego-z%C5%82oczy%C5%84cy

KOMENTARZE

  • @autor - po co te żale?
    Skoro was PiS nie chce, to zróbcie coś swojego bez J.K. w nazwie i tyle.
  • @carcajou
    witam
    dokładnie, zróbcie coś pod własnym szyldem
    a to foto do wpisu demaskuje was jako grupę interesu, a nie działaczy na rzecz PiS
    ledwo was skarcono,a już muchy z noska wyleciały:-)
  • „…pod berłem Jarosława Kaczyńskiego…”
    To 'berło' was trochę demaskuje, troczę kompromituje, a jeszcze bardziej - śmieszy.
    Jeśli nie chcecie szkodzić PiS i Polsce, porzućcie swoje wygórowane ambicje przywódcze i włączcie się do szerokiego ruchu poparcia im. Lecha Kaczyńskiego (o ile was tam przyjmą).
    Jątrzenie nie pomaga ani partii, ani Polsce.
  • @antonioiwaldi
    Sie ma
    jeżeli to tacy jak z Trójmiasta, to ja wymiękam
    kiedy było podpisywanie list na rzecz JK, to pół dnia zmarnowałem żeby dowiedzieć się gdzie mogę się podpisać
    o impulsach, jak o kole do rowera, litościwie nie wpomnę:-)
  • @autor
    No cóż deja vu mam ;-)
    Kompletny rozkład struktur, podobnie jak w PO i SLD. Partie w Polsce to stowarzyszenia różnych koterii i medialne wydmuszki.
    Ale ja się nie znam, nie spotykam się z ludźmi ;-) i nie rozmawiam, co ja tam wiem ;-)
  • Delimat
    Nie znam sprawy, ale, na zdrowy chłopski rozum, jeśli nagle otworzę restaurację o nazwie "Mc Donald's" bez zgody firmy Mc Donald's, to pójde do mamra. Koniec , kropka. To sie nazywa franszyza.

    Podobnie, jesli założę partię polityczną o nazwie , na przykład, "Marek Delimat Królem Polski" bez zgody Marka Delimata.
  • @Antoni1
    Taż to o tobie, wypisz, wymaluj!:

    http://gallux.nowyekran.pl/post/15927,mutanci-sa-wsrod-nas

    Dostrzegacie to, PT Komentatorzy?
  • @Seawolf
    Znamy tylko relacje z jednej strony. To raz.
    Po Kaczmarku, PJN i kilku innych wtopach należy być ostrożnym. To dwa.
  • @Seawolf, @carcajou, @gallux, @antonioiwaldi
    Boże Ty Mój Złoty. Dobrze, że dopiero teraz weszłam na tę stronę i poczytałam te komentarze i że się one zdążyły pojawić. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Z pewnością uzyskałam niespodziewanie wiedzę o niektórych komentatorach, której wolałabym nie mieć.


    Czy społeczny komitet obywateli polskich, zbierających się w chwili trwogi narodowej z nakazu patriotycznego serca i rozumu, by walczyć o wolną Ojczyznę to rodzaj restauracji, czy partii, czy innej instytucji lub firmy? Czy zakochana kobieta, to to samo, co kurwa, która sprzedaje się za pieniądze. Nie widzicie różnicy? naprawdę nie sięgacie wzrokiem wyżej?


    Widzicie, ale świadomie chcecie tę różnicę zatrzeć, ośmieszyć i poniżyć.


    Ale ... są jeszcze Polacy szlachetni - o czystych umysłach, czystych sercach - gotowi służyć Polsce i walczyć o Nią, walczyć o wolność dla innych obywateli w naszej Ojczyźnie.


    To ostatnie zdanie Panów z pewnością setnie ubawi. Taką właśnie świadomością dysponujecie. Bawcie się nadal dobrze na tym Titanicu i niech franszyza pozostanie górnym pułapem waszych refleksji.


    Mam pytanie, skąd bierze się ten jednakowy ton i równy poziom Panów refleksji?
  • @Seawolf
    Sprawny ten "chłopski" rozum. 100/100! Pozdrowienia.
  • @michał
    @Seawolf, @carcajou, @gallux, @antonioiwaldi + @michał - Pan jest szefem tej grupy? Dobrze jest utwierdzić zdezorientowanych towarzyszy w ich poczynaniach, inaczej nie wiedzieliby jak się zachować, a tak proszę. Mają wskazówkę: 'dobra robota chłopaki' nawijajcie dalej.
  • @halszka
    Jakiż błyskotliwy umysł! Właśnie zdemaskowała Pani szalejącą na wszystkich portalach "bandę czworga ze WSI" nie licząc psa :)))))
  • @michał
    A jaki nick ma pies?
  • @Halszka
    Jest prosta zasada, nie chcą cię to nie idziesz. Mówisz "dziękuję" i robisz swoje. Polskę można ratować na wiele sposobów - niekoniecznie działając w ramach PiS, czy społecznych komitetach poparcia J.K.

    Gdy działasz wewnątrz i coś nie halo to zostajesz kluzikowcem, gdy działasz poza zostajesz agentem, a w najlepszym razie użytecznym idiotą kierowanym przez razwiedkę. A teraz wybieraj.
  • @Seawolf - więc jednak Delimat do mamra
    "Delimat
    Nie znam sprawy, ale, na zdrowy chłopski rozum, jeśli nagle otworzę restaurację o nazwie "Mc Donald's" bez zgody firmy Mc Donald's, to pójde do mamra. Koniec , kropka. To sie nazywa franszyza."

    Pańskie przekonanie, że odmienność opinii Obywatela czyni go winnym i powinien trafić do mamra nie licuje z postawą blogera, gdzie dyskusja i wymiana poglądów są istotą funkcjonowania przestrzeni wolnej informacji. Skąd się to Seawolf'owi wzięło?

    Tak czy inaczej pozdrawiamy, ciesząc się jeszcze ze wolności słowa, która najwyraźniej ma coraz mniej zwolenników.

    A ... Wrocławski Komitet rozwiązać?

    Redakcja Serwisu
    www.wroclawskikomitet.pl
  • @Seawolf
    Ludzie to piszą różne rzeczy ...

    "Baczek i Seawolf zawiedli

    jakos im nie wyszlo wiec wodzu pomoz

    week end za miastem plus poniedzialek,nie zabieralem lapka z soba aby odpoczac,bo bym nie wytrzymal nie klikajac na NE.wracam jest noc i co widze loooooj Matko swieta,znowu nie dali rady,czy to wiec dziwne ze tak szybko pozbyl sie pan Macierewicz Baczka ze swego grona oficjalnych wspolpracownikow???.

    Przypomne zatem tobie Baczku i Seawolfie( mimo ze mnie tutaj od psycholi wyzywasz znajac me dane osobiste ktore sa jawne na tym portalu takze) ja narazie twych nie ujawnie,przypomne wam sytuacje z lat 90 tych kiedy to zawiedliscie podczas odzyskania akt ub,sb ktore zostaly wywiezione z Gdanska (1990rok) do Koscierzyny celem spalenia w kotlowni urzedu miejskiego,dotyczy to takze akt ktore razem ze Slawomirem Neumannem wtedy aktywnym dzialaczem KPN dzisiaj poslem PO(szuja jeden)zabralismy z urzedow wojewodztwa Gdanskiego.

    Zrobilem blad wierzac wam kiedy chialem je wam oddac,doszly mnie info.ze nawet Baczku Macierewiczowi o tym nie powiedziales.

    Akta gdanskiego sb,daliscie wtedy d.... daliscie teraz chcac zlikwidowac NE,czy Macierewicz pomoze nie wiem,wiem natomiast ze czas rycerzy okraglego stolu mija,cieszy mnie to niesamowicie,moze w koncu ODZYSKAMY POLSKE.

    Tyle na temat."

    http://blogspot.com.nowyekran.pl/post/16102,baczek-i-seawolf-zawiedli
  • @Wrocławski Komitet
    Ja pierdziu, aby z wpisu Seawolfa:
    ==============
    Nie znam sprawy, ale, na zdrowy chłopski rozum, jeśli nagle otworzę restaurację o nazwie "Mc Donald's" bez zgody firmy Mc Donald's, to pójde do mamra. Koniec , kropka. To sie nazywa franszyza."
    ==============
    wywnioskować chęć ograniczania wolności słowa, to trzeba niebywałego geniusza.
    Szacunek.
  • @carcajou
    Już raz prosiłam, żeby Pan nie zwracał się do mnie przez TY. Nie jesteśmy znajomymi i niech tak zostanie. Pański "luz" kompletnie mi nie odpowiada.


    Wybieram wolność, honor, Polskę. Wie Pan o czym piszę? Pytanie jest retoryczne, bo wiem, że nie.


    Ja robię swoje pozostając w stanie wyższej konieczności. Wie Pan o czym piszę? Także pytanie retoryczne. Także Pan nie wie.


    A sprawa wcale nie jest taka prosta, jak się Panu wydaje. Ja w Polsce i we Wrocławskim Komitecie mam prawo być, jeśli mi się tak podoba i jak długo mi się podoba, bo jestem wolnym obywatelem i żadne dupki z PiS mi tego nie zabronią. Już kiedyś proponowano mi, żebym z Polski wyjechała , jak mi się nie podoba socjalistyczna Ojczyzna. Nie wyjechałam.


    I teraz też nikt mi nie będzie doradzał, czy mam być, czy nie we Wrocławskim Komitecie. Pan też mi tego nie doradzi, proszę się nie wysilać. To jest bezczelność z Pana strony. Co Pan wie o mnie i powodach moich decyzji? Jak Pan śmie wchodzić z buciorami w moje życie. Kto Pana do tego upoważnił? Spytał mnie Pan o zgodę na wypowiadanie się w moich sprawach? Nie życzę sobie.


    Chcą ten Komitet zniszczyć, bo mówimy prawdę o nędzy tej wrocławskiej struktury PiS. Straszą nas, mnie, szantażują, opluwają - i co, ja mam potulnie na to się godzić. Myśli Pan, że się zlęknę, że na to pozwolę. W takich sytuacjach mówię, że lepsi specjaliści ze służby bezpieczeństwa PRL mnie już straszyli i jakoś im się to nie udało.


    A PiS to nie abstrakcyjny byt, tylko konkretni ludzie, którzy chcą nami rządzić, a są dramatycznie beznadziejni. My mówimy PiS także, jak to zmienić, żeby mógł skutecznie rządzić w Polsce. Ale im nie chodzi o Polskę, tylko o własną dupę usadowioną na dobrym, lukratywnym stołku. Zresztą Pan to wie lepiej ode mnie.


    Nie wiem nic o tym, kim Pan jest i nic mnie to nie obchodzi, ale Pański sposób myślenia obnaża dostatecznie, co Panu w duszy nie gra i za czym Pan stoi. Malutkie to jakieś i pokraczne, całkowicie nieodpowiedzialne i niezwykle płytkie myślenie. Lepiej by było, gdyby Pan sobie znalazł jakieś inne zajęcie, niż takie pisanie. Oczywiście nie przyjmie Pan mojej dobrej rady i nadal będzie się Pan kompromitował, bo Pan musi, prawda?
  • @Zolmar
    Zapomiałam Pana dopisać do listy: @Seawolf, @carcajou, @gallux, @antonioiwaldi + @michał - Pan jest szefem tej grupy?
  • @Halszka
    Jasne.

    Także zgromadzenia Krasnoludków Mniejszych oraz Czcicieli Syriusza.
    A zapomniałem! Jestem także członkiem Klubu Krótkofalowców z Aldebarana.

    Nie ma jak walczyć o wolność słowa odbierając prawo do własnych poglądów innym.

    Pozdrawiam!
  • @Zolmar
    Poglądów? Co pan nazywa poglądami? Wypowiedź, z której wynika tylko tyle, że osoba, którą Pan komentuje nie jest geniuszem, a wręcz odwrotnie - jest głupcem. To jest inwektywa. Myli Pan pojęcia.
  • @Halszka
    Przepraszam, nie zwróciłem uwagi - stosuje netykietę, ale oczywiście się dostosuję (mam nadzieję że nie zapomnę).

    "Wybieram wolność, honor, Polskę. Wie Pan o czym piszę? Pytanie jest retoryczne, bo wiem, że nie."

    To b. nieładna supozycja.

    "Ja robię swoje pozostając w stanie wyższej konieczności. Wie Pan o czym piszę? Także pytanie retoryczne. Także Pan nie wie."

    A kto wie? Znam parę takich osób w takim stanie i generalnie podziwiam.

    "Co Pan wie o mnie i powodach moich decyzji? Jak Pan śmie wchodzić z buciorami w moje życie. Kto Pana do tego upoważnił? Spytał mnie Pan o zgodę na wypowiadanie się w moich sprawach? Nie życzę sobie."

    To po co Pani bloguje? Jakie życie? Jakie buciory? Jakie upoważnienie? Jaka zgoda? Jakie Pani sprawy?

    "Zresztą Pan to wie lepiej ode mnie."

    Wiem, tym bardziej nie rozumiem Pani działania i wzburzenia. J.K. nie protestuje ergo sobie nie życzy. Czy warto kopać się z koniem?

    "Nie wiem nic o tym, kim Pan jest i nic mnie to nie obchodzi, ale Pański sposób myślenia obnaża dostatecznie, co Panu w duszy nie gra i za czym Pan stoi. Malutkie to jakieś i pokraczne, całkowicie nieodpowiedzialne i niezwykle płytkie myślenie. Lepiej by było, gdyby Pan sobie znalazł jakieś inne zajęcie, niż takie pisanie. "

    Koordynuję akcję LAS SMOLEŃSKI. To co robię z moim czasem to chyba moja sprawa, nie? Póki co zdaje mi się że źle odczytała Pani moje intencje - życzliwość przeczytała jako atak (gdzieżbym śmiał) stąd też trudno mi się oprzeć wrażeniu, że to nie ja się kompromituję.

    Pozdr. i życzę sukcesów.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

MOJE KOMENTARZE

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031